anetafons

Przychodzi baba do lekarza

Przychodzi baba do lekarza – i co dalej? Dobra, położyłam się; oczywiście, tak, żeby nie można było nic zobaczyć, nic zbadać. Pani Doktor zapodaje stałą kwestię: „proszę bardziej do mnie:” Kobieto, co ty szyfrem do mnie mówisz, „jak do ciebie?”, znaczy się mam zejść i kończymy tak? No jednak nie....

Read more

Zatrute jabłko

„Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zielonąJeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną”. Zatrute jabłko. Zrozumiałam wszystko po sposobie, w jaki zadała to pytanie: „kiedy ostatnio robiła pani USG”.Chwilę później szłam po ulicy i natknąwszy się na kobietę, która obserwowała mnie w mediach społecznościowych usłyszałam: „Pani musi mieć królewskie życie” Tymczasem oznajmiono  mi,...

Read more

Historie miłosne.

Czułam się jak zbity pies a mimo to Zbyszek mnie pokochał. Nie miałam nic i we własnym mniemaniu byłam nikim, a mimo to, on zaprosił mnie do swojego życia. Poświęcił czas, okazał akceptację, dostrzegając w tej dziewczynie w rozciągniętych swetrach ukryte światło. Jest moją rodziną, szczęściem, wsparciem fanem i idolem....

Read more

O kobiecie, która nie chciała mieć dzieci.

Bądźmy dla siebie dobrzy: w sprawach delikatnych – delikatni, w chwilach smutnych – wspierający, w sytuacjach różnicy zdań – dojrzali. Świat pomieści nas wszystkich. A Pan Bóg, jeśli ktoś wierzy, że On jest… On sobie poradzi z każdą innością tego świata. Bo to są Jego sprawy. Nigdy nie chciałam mieć dzieci. No...

Read more

Perspektywy

Acha…Więc moje życie będzie takie, jak perspektywa, którą wybiorę! Skąd mi się to wzięło, że świat widzę wspaniałym, a ludzi cudownymi… Czasem aż tak, jakby zło było czymś marginalnym — a przecież wiem, tak nie jest. Choć z dziecięcą naiwnością spoglądam w cudze oczy, wzbraniam się od bycia naiwniakiem. A przecież jako...

Read more

W czasach niewdzięcznych.

W czasach niewdzięcznych. Kilka myśli o tym, że jeszcze, ciągle i prawdziwie jest z czego się cieszyć. Choć świat trzęsie się w posadach… Jest jeszcze z czego się cieszyć. Póki żyjemy. Takie mam myśli w czasach, gdy mi nie wolno niemal nosa za okno wystawić. I chociaż świat zza szyb smakuje trochę inaczej, to...

Read more

Takie tam na koniec roku.

Lubię ten koniec roku i koniec. Chętnie zapadam się w fotelu, analizując wydarzenia z ostatnich 12 miesięcy. Tak już mam, taki typ człowieka. Choć kobiety z “ligi kobiet” w Seksmisji twierdzą, że tylko chory zastanawia się nad sobą 😀   1.12 i jak zawsze, gdy jest świąteczna przerwa, nie śpię. Nocny...

Read more

Zwykłe rzeczy.

Zwykłe rzeczy. Lubię. Gdy zwykłe rzeczy mogą stać się mostem dla porozumienia. Kiedy stół, krzesła, talerze, nabierają ponadprzeciętnego znaczenia, gdy zasiadają przy nich ludzie, by spożyć wspólny posiłek. Lubię. Gdy przedmioty mogą być pretekstem do budowania relacji, do spotkań pokoleń, które różnią się niemal wszystkim. Gdy to, co zewnętrzne, jest...

Read more

30 kilogramów temu

30 kilogramów temu Czasem zastanawiam się, jak doszło do tego, że jestem jego żoną. Gdy mnie poznał, byłam taka niewydarzona… Polubił mnie 30 kilogramów temu, ubraną w okropne ubrania i beznadziejne buty. Nieśmiałego, nieszczęśliwego człowieka, który myślał o sobie tylko tyle, że jest nikim. Ale on zobaczył we mnie KOGOŚ....

Read more